Jan Stola - BLOG

O autorze ↓

10 typów palaczy marihuany w Polsce

Wśród użytkowników konopi możemy wyróżnić kilka grup, często bardzo od siebie odległych

1. Przeciętny

Pierwszy raz spróbował w liceum. Teraz od czasu do czasu pali na imprezach, gdy koledzy przyniosą, bo nie ma skąd załatwić. Nie do końca wie jak się zaciągać ponieważ nie pali papierosów. Przygodę z marihuaną zakończy gdy wyprowadzi się z akademika „bo dorosłym już nie wypada”.



2. Hipis

W 1972 przez przypadek został zamknięty w chłodni zakładu Rybołówstwa i Przetwórstwa Bałtyckiego „Szprotka”. Znaleziono i odmrożono go dopiero w latach ’90 gdy zakład padł przez reformy Balcerowicza. Nosi długie włosy, chodzi w dzwonach i głosi, że marihuana pomoże zakończyć wojny, głód i niesprawiedliwość społeczną. Pali tylko samosiejkę zerwaną z pola, chyba, że ktoś poczęstuje go na Woodstocku. Wierzy w pokój i miłość ale nie chodzi na wybory bo z tego co wie żadna z partii nie ma w programie ani jednego, ani drugiego („polityka miłości” to nie do końca miłość).

3. Drech

Pali codziennie, bo palą wszystkie jego mordeczki i wariaty. Zazwyczaj z fifki gdyż „lepiej sieka”. Nieodłącznymi towarzyszami konsumpcji są piwa o najwyższym współczynniku: zawartość alkoholu/cena. 2 razy dziennie jest przeszukiwany przez policję więc w toku ma już 6 spraw o posiadanie. Czasami załatwi coś znajomym z dawnych lat, więc ma na koncie też 3 sprawy o handel narkotykami i za miesiąc musi się stawić do zakładu karnego w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Generalnie jest „za legalizacją” i „przeciwko frajerstwu” ale i tak nie chodzi na wybory. Gdyby chodził to głosowałby na PJN bo sądzi, że ma to coś wspólnego z JP.

4. Szaman

Pali tylko w domu przy zgaszonych światłach i zapalonych kadzidełkach. W tle muszą lecieć Shpongle lub Infected Mushroom. Chciałby eksperymentować z innymi narkotykami ale nie ma skąd załatwić LSD, zeszłoroczna wyprawa po grzyby halucynogenne skończyła się problemami żołądkowymi a tabletek na kaszel nie chcą mu już sprzedawać w żadnej aptece. Po paleniu siedzi po turecku na dywanie i wmawia sobie, że kontaktuje się z bytami transcendentalnymi. Nigdy nie pali ze znajomymi ze szkoły bo w przeciwieństwie do niego nie są oświeceni i nie zgłębili tajemnic wszechświata.

5. Gimbus

Marihuany używa tylko gdy urwie się z ostatniej lekcji, żeby mieć więcej czasu na dojście do siebie przed powrotem do domu. Po paleniu zawsze zjada całą paczkę gumy do żucia, bo rodzice każą mu chuchać. Następnego dnia opowiada na przerwie jaką miał „ostrą fazę” lub „dobrą bekę” z kolegami. Zasadniczo pali po to, żeby „było jak w Skinsach”. Towar załatwia mu starszy brat kolegi z IIIc.

6. Posiadacz prawdy

Prawdę o marihuanie (podobnie jak wszystkie inne prawdy) znalazł na Youtube, w filmie powiązanym z „Nie daj się zaczipować! NWO 9/11 AREA 51 CHEMTRAILS BILDEBERG”. Po zgłębieniu tematu zaczął twierdzić, że marihuanę zdelegalizowały koncerny farmaceutyczne żeby wciskać nam aspirynę i antydepresanty, które maja z nas zrobić niewolników. Jaranie z kolei pomaga przejrzeć na oczy i zobaczyć spiski władzy. Sam już nie wie czy jest za legalizacją bo gdzieś przeczytał, że Monsanto ma już patenty na większość odmian konopi na wypadek gdyby prohibicja narkotykowa jednak się skończyła.
Na wybory nie chodzi bo i tak wszystkie partie polityczne kontroluje rodzina Rothschildów.

7. Lewicowy aktywista

Chodzi na wszystkie demonstracje, happeningi, Masy Krytyczne, strajki, pikiety itd. Większość życia spędza w kawiarniach i klubokawiarniach (czyli w kawiarniach, w których sprzedają wódkę), gdzie marihuaną częstują go znajomi bo on sam nie kupuje, gdyż boi się zarówno dilerów jak i policji. Pali głównie dlatego, że (podobno) palili w 1968 i marihuany używali wszyscy jego ulubieni artyści. Próbował sadzić w domu na parapecie ale przyszedł do niego w odwiedziny "system" w osobie jego rodziców i kazał mu wszystko wyrzucić.
Jego zdaniem za prohibicję narkotykową – również w krajach protestanckich, arabskich i dalekiego wschodu – odpowiada Konferencja Episkopatu Polski.
Głosuje na Palikota bo podobnie jak on nie lubi Episkopatu a lubi marihuanę.

8. Emeryt

Podczas kursu komputerowego dla seniorów w Osiedlowym Domu Kultury znalazł w Internecie informacje, że marihuana pomaga na wiele dolegających mu schorzeń.
W następnym miesiącu zrezygnował z wykupienia recept a zaoszczędzone pieniądze przeznaczył na nasiona konopi, nawozy, odpowiednią glebę etc. i rozpoczął uprawę na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Wrzos”. Dzięki 15-letniemu doświadczeniu w ogrodnictwie hodowla udała się nadzwyczaj dobrze i zaopatruje teraz wszystkich członków Klubu Seniora (konieczny był mały rebranding- z „narkotyki” na „zioła św. Augustyna”). Głosuje na SLD (bo kiedyś było lepiej) albo na PiS (bo kiedyś było lepiej a teraz jest gorzej).

9. Konserwatywny liberał

O paleniu słyszał trochę już w szkole ale temat zaczął zgłębiać dopiero gdy na Youtube w powiązanych do filmu „Ron Paul vs. FED” trafił na „10 faktów o marihuanie, które rząd chce przed tobą ukryć”. Od tego czasu jako „myślący niezależnie nie-leming” trochę mniej pije a więcej pali. Planuje założyć sieć coffe-shopów gdy w Polsce skończy się komunizm. Gdy jest pod wpływem zastanawia się jak ideologicznie pogodzić uczestnictwo w Marszu Wyzwolenia Konopi i w Marszu Niepodległości oraz Marszu w Obronie Wolnych Mediów.
Głosuje na Kongres Nowej Prawicy lub PiS i słucha raperów śpiewających na zmianę o jaraniu jointów i Powstaniu Warszawskim (tzw. „nowoczesny patriotyzm”)

10. Dinozaur

W latach ’80 chodził na demonstracje Solidarności i palił słabą marihuanę w klubach studenckich. Teraz pali tylko od czasu do czasu z kolegami z dawnych lat przy muzyce Dżemu i Lady Pank, tylko samosiejkę i tylko liście, bo nigdy nie widział topów. Wspomina jaka to kiedyś była fajna trawka na klawych prywatkach w Czechosłowacji, a nie to co teraz, skun nakrapiany heroiną.
Trwa ładowanie komentarzy...