O autorze
Od 6 lat zajmuje się polityką narkotykową. Założyciel Studenckiej Inicjatywy Narkopolityki oraz europejskiej sieci Youth Organisations for Drug Action.
Przez kilka lat pracował dla portalu Talking Drugs. Współpracuje również z wieloma innymi organizacjami zajmującymi się polityką narkotykową, w tym: Polska Sieć Polityki Narkotykowej, Społeczny Komitet ds. AIDS, OSF Global Drug Policy Program, Monar na Bajzlu, Release, Students for Sensible Drug Policy.

Koniec Silk Road

Internetowy serwis, w którym można było sprzedać i kupić nielegalne substancje został zniszczony przez FBI.

Silk Road był stroną bardzo podobną do Allegro czy Ebay. Z tą drobną różnicą, że większość oferowanych na niej towarów była nielegalna. Korzystając z anonimowości zapewnionej przez sieć TOR każdy mógł nabyć heroinę prosto z Afganistanu, kokainę z Kolumbii czy marihuanę z Jamajki, która w ciągu kilku dni była dostarczana pocztą.





Ze względu na szeroką ofertę sprzedających oraz wysoką jakość produktów serwis cieszył się coraz większą popularnością. Od roku 2011 dokonano w nim transakcji na sumę przekraczającą miliard dolarów, z której w formie prowizji właściciel Silk Road dostał ponad 80 milionów USD.

Służby bezpieczeństwa USA od przeszło 2 lat próbowały namierzyć osoby stojące za Silk Road. Sukces odniosły 2 dni temu, kiedy to aresztowały Rossa Ulbrichta, znanego wcześniej jedynie pod internetowym pseudonimem Dread Pirate Roberts. Użytkowników, którzy próbowali dostać się na stronę witała grafika FBI.

Ross Ulbricht prowadził bardzo skromne życie jak na multimilionera. Wynajmował mieszkanie razem ze znajomymi, nie posiadał luksusowego samochodu ani w żaden inny sposób nie zdradzał jak bogaty jest. Zgubiła go jednak głupota- kilkukrotnie załatwiał sprawy "biznesowe" ze swojego prawdziwego profilu na Google+ oraz konta e-mail. Zapłacił również 80 tysięcy dolarów działającemu incognito policjantowi, miało to być wynagrodzenie za zabicie jednego z byłych pracowników Silk Road, który go szantażował.

Biorąc pod uwagę skalę całego przedsięwzięcia wątpliwe jest, że Ulbricht kiedykolwiek opuści zakład karny. FBI udało się zaaresztować jednego człowieka ale osoby handlujące narkotykami w Internecie oraz ich klienci już przenoszą się na konkurencyjne portale tak więc z pewnością zamknięcie Silk Road nie zmieni sytuacji na rynku na dłuższy czas. Powinniśmy się z tego cieszyć gdyż e-dilerka jest zdecydowanie mniej brutalna oraz na inne sposoby szkodliwa dla otoczenia niż jej klasyczna odmiana.

P.S.
Korzystając z okazji pragnę poinformować, że w dniu dzisiejszym Rumunia dołączyła do grona 10 państw europejskich, w których można używać marihuany (a raczej jej pochodnych) w celach medycznych.
Trwa ładowanie komentarzy...